Nowa.Moda
Moda

Erin Magee odchodzi z Supreme i obejmuje nową funkcję w SKIMS

Po 22 latach w Supreme Erin Magee przechodzi do SKIMS, gdzie jako pierwsza obejmie stanowisko chief design officer. To transfer, który łączy doświadczenie streetwearu z ambicjami marki znanej z bielizny i odzieży modelującej.

Abstrakcyjna kompozycja z grafitowej dzianiny i piaskowego elastycznego materiału, symbolizująca przejście Erin Magee z Supreme do SKIMS.
Transfer między dwoma odmiennymi językami mody: streetwearową dzianiną i techniczną miękkością odzieży modelującej.

Erin Magee, związana z Supreme od 2004 roku, kończy pracę w marce i obejmuje funkcję chief design officer w SKIMS. To pierwsze stanowisko tej rangi w firmie, która zbudowała rozpoznawalność na bieliźnie i odzieży modelującej, a teraz wyraźnie myśli szerzej o produkcie.

Dwadzieścia dwa lata, czyli nie jest to zwykła zmiana etatu

Magee poinformowała w mediach społecznościowych o zakończeniu 22-letniej pracy w Supreme. Do nowojorskiej marki dołączyła w 2004 roku, a ostatnio pełniła funkcję chief creative officer. Taki staż w modzie, zwłaszcza w firmie o tak silnie strzeżonym kodzie, mówi więcej niż efektowny tytuł w biografii.

Supreme przez lata nauczyło odbiorców, że projekt nie żyje wyłącznie na wieszaku. Liczy się także napięcie wokół premiery, gra z rozpoznawalnymi znakami, proporcja między rzeczami podstawowymi a obiektami pożądania i bardzo konkretne wyczucie, kiedy nie mówić za dużo. Magee odchodzi więc nie tylko z firmy, lecz z jednego z najbardziej wpływowych języków współczesnego streetwearu.

Powody rozstania nie zostały publicznie potwierdzone w zgromadzonych relacjach. Nie wiadomo też, kto przejmie obowiązki chief creative officer w Supreme. Reszta byłaby już tylko modowym czytaniem fusów, a te wyjątkowo słabo leżą na sylwetce.

SKIMS stawia na projekt jako osobną kompetencję

SKIMS mianował Magee chief design officer, jak podały FashionUnited i Retail TouchPoints. Według relacji branżowych jest to nowo utworzone, pierwsze w firmie stanowisko na tym poziomie. Sama nazwa ma znaczenie: projekt dostaje własny ciężar organizacyjny, a nie zostaje dopięty do komunikacji marki jak ostatni guzik.

Firma deklaruje, że Magee będzie odpowiadała za design i kreatywny kierunek produktu w rozwijających się kategoriach oraz na kolejnych rynkach. To nie jest jeszcze gotowa odpowiedź na pytanie, jak konkretnie zmieni się oferta SKIMS. Jest jednak czytelny sygnał, że marka chce porządkować wzrost przez perspektywę projektową, a nie wyłącznie przez rozpoznawalność i tempo kolejnych premier.

W tej układance doświadczenie z Supreme może być ciekawe właśnie dlatego, że nie jest oczywiste. Streetwear i odzież modelująca operują innymi rytuałami zakupowymi, ale obie kategorie wymagają dyscypliny w detalach: kroju, koloru, materiału, powtarzalności jakości oraz tego, czy rzecz ma sens po pierwszym zdjęciu w telefonie.

Nie każda internetowa opinia jest głosem całej sceny

Przejście Magee było komentowane w wybranych społecznościach internetowych. Highsnobiety odnotowało wpisy i dyskusje na Reddicie, Instagramie oraz X, w tym spór dotyczący zdjęcia zespołu Supreme. To interesujący fragment nastroju wokół marki, zwłaszcza że Supreme wciąż uruchamia bardzo osobisty rodzaj lojalności.

Nie ma jednak danych, które pozwalałyby zmierzyć skalę tych reakcji albo uznać je za reprezentatywne dla całej społeczności streetwearowej. Kilka głośnych komentarzy bywa materiałem na zrzut ekranu, nie na socjologię. Warto zostawić tę różnicę w spokoju.

Najbardziej konkretna część tej historii pozostaje prosta: po 22 latach w Supreme Magee trafia do SKIMS na nowe stanowisko projektowe. Dla Supreme otwiera się pytanie o ciągłość kreatywnego kierunku, dla SKIMS — o to, jak wykorzysta projektowe doświadczenie osoby wychowanej w zupełnie innym modowym ekosystemie.

Na razie nie znamy daty rozpoczęcia pracy Magee ani dalszych decyzji Supreme. Wiadomo za to, że SKIMS nie zatrudnił projektantki wyłącznie po to, by ładnie brzmiała w nagłówku. Nowa funkcja sugeruje zmianę sposobu myślenia o produkcie — a to zwykle widać dopiero wtedy, gdy metka przestaje być najciekawszym elementem rzeczy.

Źródła