Nowa.Moda
Popkultura

Barbra Streisand nie chce nazwiska Trumpa na fasadzie Kennedy Center

Barbra Streisand skrytykowała działania Donalda Trumpa wobec Kennedy Center i sprzeciwiła się próbie umieszczenia jego nazwiska na fasadzie obok nazwiska Johna F. Kennedy’ego. W oświadczeniu uznała, że spór wokół instytucji napędza jego „niepohamowane ego”.

Koncepcyjna ilustracja przedstawiająca gmach instytucji kultury i sylwetkę kobiety.
Ilustracja koncepcyjna. Barbra Streisand zabrała głos w sporze o nazwę i symbolikę Kennedy Center.

Oświadczenie dotyczy nazwy i symboliki instytucji

Streisand opublikowała swoje stanowisko 17 września na oficjalnej stronie. Artystka napisała, że z oburzeniem patrzy na to, jak szanowana instytucja kultury znalazła się w centrum gorzkiego konfliktu o nazwisko jednego człowieka.

Sednem jej wypowiedzi jest sprzeciw wobec próby zestawienia nazwiska Trumpa z nazwiskiem Johna F. Kennedy’ego na fasadzie Kennedy Center. Nie jest to więc komentarz do repertuaru ani bieżącej działalności centrum, lecz do znaczenia, jakie ma nosić sam budynek.

Komentarz padł w czasie sporu o przyszłość centrum

Deadline i „The Hollywood Reporter” relacjonują, że oświadczenie Streisand z 17 września 2026 roku ukazało się po wypowiedziach Trumpa o możliwym zamknięciu lub rozbiórce Kennedy Center. Według tych mediów planowane zmiany przy budynku są też przedmiotem postępowania sądowego.

Streisand otrzymała Kennedy Center Honors w 2008 roku za wkład w amerykańską kulturę. W obecnym oświadczeniu odniosła się jednak do sporu o nazwę fasady i planowanych zmian wokół budynku, a nie do działalności artystycznej centrum.

Źródła