Amerykańscy wysłannicy po rozmowach w Moskwie spotkali się w Kijowie. Treść propozycji pozostaje niejawna
Steve Witkoff i Jared Kushner rozmawiali 5 września z Władimirem Putinem w Moskwie, a dzień później spotkali się w Kijowie z Wołodymyrem Zełenskim. Potwierdzono serię rozmów amerykańskich wysłanników, lecz publicznie nie ujawniono ani treści omawianych propozycji, ani porozumienia.
Najpierw Moskwa, potem Kijów
Spotkanie Witkoffa i Kushnera z rosyjskim prezydentem trwało w Moskwie ponad trzy godziny. Następnego dnia obaj przyjechali do Kijowa na rozmowy z Zełenskim. Taka kolejność wizyt oznacza, że ukraińska strona mogła bezpośrednio poznać to, co amerykańscy przedstawiciele usłyszeli w Rosji, ale sama w sobie nie przesądza o wyniku kontaktów.
W tym przypadku określenie „wysłannicy” nie jest tylko dyplomatycznym skrótem. Kancelaria Prezydenta Ukrainy nazywa Witkoffa i Kushnera wysłannikami prezydenta Stanów Zjednoczonych, czyli osobami działającymi z jego mandatu w tych kontaktach.
Kijów oczekiwał informacji o propozycjach
Przed wizytą ukraińska prezydentura zapowiadała, że chce poznać propozycje przywiezione przez amerykańskich wysłanników oraz rosyjską odpowiedź na nie. Nie opublikowano jednak treści tych propozycji. Nie wiadomo więc, jakie punkty omawiano, czy strony zbliżyły stanowiska ani czy po spotkaniach ustalono dalszy tryb negocjacji.
To istotna granica w ocenianiu wydarzenia. Publiczne informacje potwierdzają kanał rozmów między Moskwą a Kijowem z udziałem przedstawicieli USA, nie potwierdzają natomiast zawarcia układu, rozejmu czy zaakceptowania konkretnego planu pokojowego.
Ograniczenie uderzeń nie było pełnym rozejmem
Ukraina zapowiadała ograniczenie uderzeń z powietrza na czas potrzebny do bezpiecznej logistyki wizyty i rozmów. Z komunikatu wynika, że był to środek związany z organizacją spotkań, a nie ogłoszone zawieszenie broni obejmujące całą wojnę.
Nie ma też niezależnie zweryfikowanych danych o pełnym przebiegu realizacji tego ograniczenia ani o tym, jak długo miało obowiązywać. Nie należy więc traktować samej deklaracji jako dowodu trwałej zmiany sytuacji bezpieczeństwa.
Co można uznać za potwierdzone
Niezależne relacje Associated Press i „The Guardian” potwierdzają rozmowy w obu stolicach oraz wskazują, że szczegóły planu pozostawały niejasne. Najbardziej ostrożny wniosek jest taki, że doszło do kolejnej rundy kontaktów: po rozmowie z Putinem amerykańscy wysłannicy następnego dnia spotkali się w Kijowie z Zełenskim.
Dla oceny znaczenia tej wizyty kluczowe będą dopiero informacje o ewentualnych dalszych spotkaniach, zasadach negocjacji lub zobowiązaniach stron. Na razie nie ma publicznie potwierdzonego porozumienia ani jego warunków.