Naszyjnik z 42 zębów leżał przy szkielecie. Czy należał do pochowanego mężczyzny?
W neolitycznym kurhanie pod Żórawiną odkryto naszyjnik z 42 przewierconych zębów, datowany wstępnie na około 2800–2300 r. p.n.e. Znaleziono go obok niemal kompletnego szkieletu dorosłego mężczyzny, ale nie ustalono, czy to właśnie on nosił tę ozdobę.
42 zęby, topór i bursztyn w jednej komorze
Według relacji z badań naszyjnik pochodzi z centralnej komory kurhanu. W tym samym miejscu archeolodzy znaleźli niemal kompletny szkielet dorosłego mężczyzny, fragmenty dwóch innych ludzkich czaszek, bursztynowe paciorki oraz kamienny topór.
Taki układ pozwala wiązać ozdobę z tym pochówkiem, lecz nie rozstrzyga jej osobistej historii. Przedmiot mógł należeć do mężczyzny, ale mógł też zostać złożony przy nim jako dar lub element obrzędu. W archeologii „znaleziono obok” bywa bardzo dużo mówiące, ale nie jest podpisem właściciela na metce.
Materiał naszyjnika nadal czeka na identyfikację
Każdy z 42 zębów został przewiercony, więc nie były to przypadkowe szczątki, lecz elementy przygotowane do zawieszenia. Według relacji o znalezisku badacze wstępnie podejrzewają, że pochodziły od dużych ssaków: wśród możliwych grup wymieniają psowate, niedźwiedzie i zwierzęta kopytne.
To jednak dopiero rozpoznanie wstępne. Nie potwierdzono gatunków wszystkich zębów ani nie wykluczono, że wśród nich mógł znaleźć się ząb ludzki. Odpowiedzi mają przynieść dalsze badania, w tym analizy DNA.
Bogaty grób mówi o randze, nie o życiorysie
Według relacji z badań kurhan i jego wyposażenie mogą wskazywać, że pochowany mężczyzna zajmował wysoką pozycję w swojej społeczności. Archeolodzy dopuszczają interpretację, że był ważną postacią, na przykład patriarchą albo łowcą, ale żadna z tych ról nie została potwierdzona.
Pochówek wiązany jest z szerokim kręgiem kultury ceramiki sznurowej, której społeczności często pozostawiały kurhany i przedmioty o statusowym charakterze. To daje kontekst dla znaleziska, nie imię ani zawód człowieka sprzed około pięciu tysięcy lat. Na razie najpewniejszym bohaterem tej historii pozostaje sam naszyjnik.