Pióra i rybie łuski przetrwały w koprolicie sprzed 66 mln lat
W skamieniałych odchodach teropoda z Montany naukowcy znaleźli pióra, fragmenty kości wodnego ptaka i drobne łuski ryb. Według autorów badania te ostatnie najpewniej zachowały ślad jego ostatniego posiłku.
Skamieniały posiłek drapieżnika
Koprolit, czyli skamieniałe odchody, pochodzi z formacji Hell Creek w Montanie i ma około 66 milionów lat. Badacze opisali jego zawartość w „Current Biology”, korzystając między innymi z mikrotomografii komputerowej. To ona pozwoliła zajrzeć do wnętrza znaleziska bez rozbijania go na drobne kawałki — dość rozsądne podejście, gdy obiekt przetrwał kredę.
Nie wiadomo, który dokładnie teropod zostawił ten ślad po sobie. Autorzy uznają jedynie, że był to drapieżnik średniej wielkości. Znacznie lepiej zachował się jego pechowy posiłek: fragment głównego pióra ma 9,3 milimetra długości, a obok piór odkryto także kości ptaka.
Kości prowadzą do ptaka nurkującego
Według autorów fragmenty kości i pióra wskazują na hesperornitiforma. Była to wymarła grupa wodnych, nielotnych ptaków nurkujących, spokrewniona z linią współczesnych ptaków, ale nienależąca do niej.
Same pióra są tu równie interesujące jak kości. Miały kwadratowe osie oraz lekkie, gąbczaste rdzenie otoczone twardszą warstwą. Taki zestaw cech znany jest u dzisiejszych ptaków i ich bezpośrednich przodków, więc nawet tak nietypowe miejsce zachowania próbki nie zatarło ważnych szczegółów jej budowy.
Łuski ryb jako trop po ostatnim posiłku
W tym samym koprolicie znaleziono drobne łuski ryb z rodzaju gar. Autorzy badania interpretują je jako pozostałość ostatniego posiłku zjedzonego przez ptaka, zanim sam stał się zdobyczą teropoda.
To nie jest bezpośredni zapis sceny polowania, lecz wyjątkowo sugestywny układ śladów: ptasie kości i pióra, a przy nich resztki ryby. Z jednej skamieniałości można więc odczytać krótki łańcuch pokarmowy z końca kredy — ryba, nurkujący ptak, a potem drapieżnik, którego gatunku wciąż nie znamy.