Wyższa dawka szczepionki przeciw grypie powiązana z niższym ryzykiem Alzheimera
W analizie danych niemal 200 tys. osób od 65. roku życia wysokodawkowe szczepienie przeciw grypie wiązało się z niższym ryzykiem choroby Alzheimera niż dawka standardowa. To zależność statystyczna, nie dowód działania zapobiegawczego.
Wyniki zespołu UTHealth Houston ukazały się w 2026 r. w czasopiśmie „Neurology”. ScienceDaily przedstawił je na podstawie materiałów uczelni. Tym razem pytanie dotyczyło różnicy między dwiema dawkami, a nie wyłącznie związku samego szczepienia z ryzykiem choroby.
Dwie dawki, niemal 200 tysięcy osób
Analiza objęła dane niemal 200 tys. kobiet i mężczyzn w wieku co najmniej 65 lat. Zestawiono osoby, które dostały szczepionkę wysokodawkową, z osobami zaszczepionymi preparatem standardowym — obie grupy były więc szczepione przeciw grypie. Niższe ryzyko choroby Alzheimera wiązało się z wariantem wysokodawkowym, a zależność była szczególnie wyraźna wśród kobiet.
Możliwość takiego porównania wynikała z rzeczywistego stosowania obu wariantów. Jak opisuje uczelnia, zapotrzebowanie na szczepionki wysokodawkowe wśród starszych Amerykanów czasem przewyższa dostępne zapasy. Część seniorów otrzymuje wtedy preparat standardowy. Ta różnorodność pozwoliła badaczom porównać wyniki u osób szczepionych przeciw tej samej infekcji, ale preparatami o różnej zawartości antygenu.
W opisie wyników pojawiają się redukcje ryzyka wynoszące 40 proc. dla dawki standardowej i niemal 55 proc. dla wysokiej. Nie określono jednak, względem jakiej grupy odniesienia obliczono te wartości. Nie należy więc czytać drugiej liczby jako 55-procentowego spadku ryzyka w porównaniu z dawką standardową ani odejmować obu wartości, by wyliczyć przewagę mocniejszego preparatu. Relacja potwierdza kierunek związku — niższe ryzyko w grupie wysokodawkowej — ale nie pozwala ustalić jego dokładnej wielkości w tym bezpośrednim porównaniu.
Co oznacza „wysokodawkowa”
Określenie to ma konkretny sens: taki preparat zawiera cztery razy więcej antygenu grypy niż wariant standardowy. Antygeny są składnikami szczepionki, które pobudzają układ odpornościowy do rozpoznawania wirusa i obrony przed nim. Czterokrotność dotyczy zatem zawartości antygenu, nie wykazanej w tym badaniu skali ochrony przed chorobą Alzheimera.
Wyższą dawkę opracowano po to, by wywoływać silniejszą odpowiedź u starszych osób, których układ odpornościowy może słabiej reagować na standardowe preparaty. Według relacji UTHealth Houston amerykańskie CDC wskazuje szczepionki wysokodawkowe jako jedną z preferowanych opcji dla osób od 65. roku życia. Nie zawsze tak było: przed 2022 r. CDC nie wskazywało w tej grupie preferowanego rodzaju szczepionki podawanej w zastrzyku. Nacisk kładziono na coroczne szczepienie niezależnie od wariantu.
Możliwy związek z Alzheimerem prowadzi do innego pytania: czy odpowiedź odpornościowa po szczepieniu może wpływać na procesy biologiczne uczestniczące w rozwoju tej choroby? W materiale przedstawiono to jako kierunek badań, nie ustalony mechanizm działania. Sama większa ilość antygenu nie wyjaśnia jeszcze obserwowanej różnicy ryzyka.
Kolejny trop w badaniach nad Alzheimerem
Obecna analiza rozwija wcześniejszą pracę tego zespołu. W badaniu z 2022 r. naukowcy kierowani przez Paula Schulza powiązali szczepienie przeciw grypie z niższym ryzykiem choroby Alzheimera u osób od 65. roku życia. Późniejsze pytanie o znaczenie dawki pojawiło się podczas rozmowy Schulza z przedstawicielami służb zdrowia publicznego. Znali wcześniejsze wyniki i zapytali, czy różne dawki mogą wiązać się z różnymi rezultatami.
Skalę problemu pokazują przywołane w materiale dane amerykańskie. W 2025 r. z chorobą Alzheimera żyło ponad 7 mln mieszkańców USA w wieku co najmniej 65 lat — około jednej na dziewięć osób w tej grupie. Choroba jest najczęstszą przyczyną otępienia, a przytoczona prognoza zakłada ponad dwukrotny wzrost liczby chorych do 2050 r.
Najważniejszą granicą interpretacji pozostaje przyczynowość. Porównanie danych pokazuje współwystępowanie rodzaju szczepienia i niższego ryzyka, ale nie rozstrzyga, czy to właśnie większa dawka odpowiada za różnicę. Wyniku nie można więc przedstawiać jako potwierdzenia metody zapobiegania chorobie Alzheimera.
Wskazany w relacji kierunek dalszych prac to ustalenie, czy wysokodawkowe szczepienie bezpośrednio zmniejsza ryzyko choroby, oraz poznanie mechanizmów, które mogłyby tłumaczyć taki efekt. Obecny wynik dodaje do tych poszukiwań konkretną zmienną: obok samego faktu szczepienia znaczenie w kolejnych badaniach może mieć również ilość antygenu w preparacie.