Phantom Blade Zero: S-Game podaje 4 mln sprzedanych kopii w 72 godziny
Rekord 833 921 osób grających jednocześnie na Steamie, przytaczany przez IGN, nie oznacza liczby wszystkich nabywców. W zestawieniu ze światową sprzedażą ogłoszoną przez studio nie pozwala obliczyć, jaka część kupujących uruchomiła grę — to dwa różne sposoby opisu premiery.
Phantom Blade Zero ukazało się 29 października — datę premiery podaje Polygon. IGN wymienia wśród platform premierowych PlayStation 5 oraz PC: Steam i WeGame.
Według relacji IGN w ciągu 72 godzin od rozpoczęcia sprzedaży gra osiągnęła 4 mln sprzedanych kopii. Polygon opisuje tę liczbę jako wynik światowy i wskazuje, że podało ją S-Game. Oba serwisy relacjonują więc komunikat producenta, a nie dwa niezależne pomiary.
IGN przywołuje też wcześniejszy szacunek ponad miliona egzemplarzy sprzedanych przed premierą. Nie należy automatycznie dodawać go do ogłoszonych 4 mln. W relacjach nie ma potwierdzenia, że są to dwie osobne pule sprzedaży, więc taka suma mogłaby oznaczać ponowne policzenie części tych samych zakupów.
Co naprawdę liczy rekord Steama
Szczyt 833 921 osób podany przez IGN dotyczy grania w tym samym momencie na Steamie. Nie jest sumą wszystkich osób, które uruchomiły grę od premiery, i nie obejmuje aktywności na PS5 ani w WeGame.
Różnicę pokazuje prosty, hipotetyczny przykład. Dwie osoby kupują grę, ale jedna gra rano, a druga wieczorem. Obie są nabywcami, jednak nie pojawiają się jednocześnie w liczniku aktywności. Niższy szczyt aktywności niż liczba sprzedanych kopii sam w sobie nie dowodzi więc, że zakupione gry pozostały nieuruchomione.
Podzielenie 833 921 przez 4 mln nie pokaże zatem, jaki odsetek kupujących zagrał. Porównalibyśmy jednoczesną aktywność w jednym sklepie ze sprzedażą całej gry. Aby policzyć osoby, które choć raz ją uruchomiły, potrzebne byłyby dane o takich użytkownikach, a nie rekordzie jednoczesnej aktywności.
Pierwsze miejsce nie podaje kwoty
IGN informuje także, że Phantom Blade Zero zajęło pierwsze miejsce na Steamie pod względem przychodów. Taki ranking porządkuje gry według pieniędzy ze sprzedaży, a nie liczby grających. Pozycja lidera nie ujawnia jednak konkretnej kwoty.
Sama liczba kopii również nie wystarczy do obliczenia przychodu. Pomnożenie 4 mln przez jedną wybraną cenę zakładałoby, że każdy egzemplarz sprzedano właśnie za tyle. Byłby to rachunek oparty na założeniu, nie potwierdzona wartość sprzedaży. Nawet znany przychód nie byłby jeszcze zyskiem — do jego obliczenia trzeba uwzględnić koszty.